Środa. Śnieżnik

 Spontanicznie, bez spiny. Zajechałem na parking. Wyłączyłem silnik. Po 140 minutach przerwy włączyłem ponownie. A w zasłużonej przerwie wszedłem na wieżę znajdującą się na szczycie Śnieżnika. Zastanawiałem się, czy nie wchodzić od Dolni Morava, ale wybrałem klasyk z Międzygórza. Po dotarciu na wiezę, zawróciłem do auta. Mijani ludzie  to w większości czesi...







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

14, 15, 16 maja. Murowaniec, Kościelec, Świnica, Kasprowy

Z ziemi Greckiej, do Polskiej. Rowerem, w pojedynkę.Środa 15.04, godzina 13

urodziny (45 i 40) MULHACEN 14-20 listopada