Pierwszy raz w tym roku Śnieżka 05.01.2022
Za kilka minut ruszam. By wejść na szczyt mojej ukochanej Śnieżki. Może nie wrócę :). Może zostanę w góreczkach. Samochód mam w naprawie. Banalna rzecz- skończyły się klocki hamulcowe. Nie naprawili tego od ręki. Drugie auto pożyczyłem na 3 dni koledze- miesiąc temu. Tymczasem koło 11 zadzwonił klient. Przesyłka do Strzegomia. A to tuż koło Śnieżki. Nie zastanawiałem się długo. W sumie od razu powiedziałem do Suma: jadę. Wyszedłem z biura, wziąłem audii i pojechałem do domu spakować się. Popełniłem strategiczny błąd. Nie spakowałem bielizny na zmianę. Ale miałem tylko dostarczyć przesyłkę, wejść, zejść i wrócić. Oczywiście szybko usłyszałem chichot losu. zaśmiał mi się prosto w nos. A objawiło się niewinnie. Gdy byłem w Plewiskach zadzwonił SUM: - szef, musze wyjść - co się stało? - nie mam kogo puścić do suchego, załatwię to szybko i wrócę - poczekaj aż dojadę do klienta po paczkę Odebrałem przesyłkę. Dzwonię do Suma: - ok stary. Odpalam laptopa. - ok, poczekam na lis...