Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

20.04 rowerem z Gruzji do Poznania

10 listopada. Święto Rogala, urodziny. Vent

Po raz kolejny zapraszam do celebracji urodzin Renii i moich. Wyjazd 10 popołudniu. Powtót w niedzielę 1. Ja 2. Renia 3. Aga 4. Darek

Dufour w rocznicę

 Wybieram się do Szwajcarii w połowie sierpnia. Szczegóły prywatnie ustalimy. Samolot lub samochód

15 lipca Tatry

Obraz
 Hej. Szukam jednej chętnej osoby na wypad w Tatry. Plan. Wyjazd podhalaninem 14. Rano przejscie kozia-kozi, nocleg w Roztoce. 16 o poranku start w góry, MSW wzywa. Powrot też podhalaninem. Koszt nocleg plus pociag 544zł. Zabiorę tylko osobę która wpłaci mi należność. Jedziemy w duecie z Natalia W dniu wyjazdu spakowalem paczkę i poprosiłem dyspozytora, zeby przesłała mi do paczkomatu najbliżej term zakopiańskich. W paczce były ciuchy na powrót, ręcznik i kąpielówki. Po załatwieniu wszystkich czynności firmowych, odwiozłem psy do Niepruszewa, wpadłem na działke po klimatyzator dla Krzysia, i przy okazji... skosiłem trawę. Spakowałem się, umówiłem się z Natalią, że ona bierze linę. Ruszyłem do biura, skąd udaliśmy się na pkp. Ruszyliśmy z Natalią wagonem sypialniane do Zakopanego. W przedziale luksus. Soczek, woda, zlew. A na koniec podrózy kawa  w Zakopanem czeka nas negatywna niespodzianka, pada deszcz  czekamy 100 minut, aż przestanie, i rusAmy busikiem na Toporową Cyrh...

najbliższa sobota120kg Adiczka na Śnieżce

 Jak wiecie, jestem bardzo słaby, gdy muszę nieść plecak. Dlatego 11 lipca zamierzam założyć 30kilogramową kamizelkę i wejść w niej na Śnieżkę. Oczywiście plecak też będę dźwigać:). Chcesz się dołączyć, wpisuje się w komentarzach. A jeśli się nie wpiszesz, to nie miej pretensji, że o Tobie zapomniałem. 1. Ja 2. Krzysiek Jedziemy motorami...

Ferraty hirsbach

Obraz
 Wyjazd dzisiaj w czwartek,kolo 20. 2lipca Koszt: płacisz w naturze, prowadząc auto. Jedziemy z towarem do stuttgartu 1. Adi 2. Renia 3. Natka Wyruszyliśmy planowo. Jedną paletę mam ze Środy, a drugi załadunek w Sądach. Ten zaplanowany jest na 20. Zajeżdżamy do Sądów i dowiadujemy się, że musimy poczekać godzinę. W Tym czasie Natka dotarła na działkę, gdzie zostawiła swój samochód. Ruszyliśmy do Bolesławca, jestem zmęczony. W tym tygodniu tylko jedną noc spędziłem w domu, resztę w samochodzie. Byłem w Genewie, Szczecinie, Gdańsku. I jestem wykończony. Dotarliśmy na rozładunek palety 35 minut przed czasem. Po wypakowaniu pojechaliśmy zrzucić paczuszkę i na ferraty. Zaparkowaliśmy, ubraliśmy się I... Ruszyliśmy. Zrobiliśmy 168 kroków. Renia zaczęła cytować osła ze Shreka: "daleko jeszcze"??? Idziemy ścieżką na skróty Zaczynamy wspinać się. Planujemy zrzucić linę i zaliczyć parę zjazdów,  Zamocowałem linę. Zaczynamy się bawić Po kilku zjazdach zwinęlismy stanowisko i przedzliśmy...