Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Ferraty chorwacja. 05.05

 Lot do zadaru 05.05, powrot 08.05 Przylatujemy we wtorek o 22:50 do Zadaru. Jedziemy do miasta na spanko:) Zostajemy dwie noce old cityrooms , (100e) Rano w czwartek bierzemy samochód (sixt 300 zł) i jedziemy do wodospadów krka, a później udajemy się na ferratkę Dinardini, śpimy w schronie. Zdobywamy najwyższy szczyt. Jak będą siły to zrobimy coś więcej. Jak nie, to złazimy....

Dziennik w trakcie pisania .Środa 15.04, godzina 13

Obraz
 Zaczynam przygodę. Z Grecji, z Salonik ruszam rowerem do domu... Nastał poniedziałek. Po ciężkim weekendzie, spędzonym ma składaniu kuchni, czyli malowaniu, szpachlowaniu, malowaniu, skręcaniu szafek, montowaniu gniazdek, i sam nie wiem czym jeszcze, nastał poniedziałek. Wstałem żwawo o 5.52 i pojechałem na fizjo, póx̌niej do biura, miałem odpisać na pozew, nie zdążyłem. W biurze zostawiłem skuter, założyłem buty rowerowe, zabrałem rower i pojechałem do domu, spakować się, i pogrzebać przy kuchni, bo zabrakło nam dnia, by skończyć. Podłączyłem zmywarkę, poszedłem do łazienki zamocować tymczasowy bojler, i przeniosłem się w czasie. Myślałem, że mam jeszcze sporo czasu, a okazało się, że zostało niecałe 2h do odlotu. Z tego wszystkiego nie zdążyłem zrobić odprawy, którą zawsze w ryainarze robię jak najpóźniej, dzięki czemu mam lepsze miejsca. Szlag. Czeka mnie płatna odprawa na lotnisku... Przy pakowaniu nie mogłem znależć namiotu, nie mogłem, gdyż pożyczyłem go Łukaszowi, wspaniało...