Ferraty chorwacja. 05.05
Lot do zadaru 05.05, powrot 08.05 Przylatujemy we wtorek o 22:50 do Zadaru. Jedziemy do miasta na spanko:) Zostajemy dwie noce old cityrooms , (100e) Rano w czwartek bierzemy samochód (sixt 300 zł) i jedziemy do wodospadów krka, a później udajemy się na ferratkę Dinardini, śpimy w schronie. Zdobywamy najwyższy szczyt. Jak będą siły to zrobimy coś więcej. Jak nie, to złazimy.... Taki był plan... a wyszło tak: Wylecieliśmy planowo. Po doleceniu do Zadaru uberem dotarliśmy na miejsce noclegowe i zasnęliśmy. Rano, jak codziennie, wstałem o 5.52. Nie chciałem budzić siostry więc wyszedłem na spacer. Chwilę po 7 zadzwoniła do mnie, że nie śpi. Więc wróciłem. Wypiłem napój kawopodobny i poszliśmy spacerować po Zadarze. Znalazłem miejsce, które chyba jest przeznaczone dla mnie O 14 popłynęliśmy w rejs. Pogoda nas nie rozpieszcza. Wieje I pada deszcz. Na łódce buja, ale na szczęście wszyscy dobrze się trzymają. Na jednej z wysp, pomimo, a może właśnie przez fale, wskoczyl...