Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2025

święta Bożego Narodzenia w Bieszczadach

Obraz
Zmiana planów. Zamiast do Austrii, jedziemy w Bieszczady Chetni: 1. Ja 2. Renia 3 Brydzia 4.  5. 6. Psy nie jadą :( Ruszamy w trójkę,  O 12.30 byłem w Ortomedyku na fizjoterapi. Ostatnia fizjo przed górami. Zarówno ćwiczenia, jak i rękawy limfatyczne i masaż. W trakcie zabiegu zadzwonił klient potwierdzić kurs do Gliwic. Towar odebrał miś i spotkaliśmy się na Karlińskiej. Łożyska przepakowaliśmy do paska, ruszyliśmy z Renią na działkę, dopakowaliśmy mamę i ruszyliśmy do Gliwic. Po zrzuceniu przesyłki oddałem kierownicze stanowisko narzeczonej, a sam zasnąłem. Były takie korki na a4, że nawi na wszelki wypadek wybrała alternatywną drogę przez Olkusz. Nie woem którędy jechaliśmy przez Kraków, bo spałem. Za Krakowem ponownie zjechaliśmy z autostrady, omijając kolejny korek. W Tarnowie na światłach zmieniliśmy się ponownie. Dziś Brydzia ma wolne od prowadzenia... Tuż za Duklą miałem najdzowniejszą kontrolę policyjną w życiu. Zatrzymał mnie szkiełowóz, szkieły kazały zjechać do zat...

urodziny (45 i 40) MULHACEN 14-20 listopada

Obraz
 Lecimy jeszcze raz spróbować zrobić Mulhacena. Najważniejsze, to dobrze się bawić :) Kto chętny? 1, Renia 2. Tymek 3. Ja 4.? 5.? W planach- morze, ferraty, i Mulhacen :) Na urodziny dostałem taki tort. Aż żal było go zjeść. Wręcz kanibalizm. Widać tam mnie, wspinającego się na skałach, w dole staw, na stawie kajak. Nawet mój polar i moje buty są...  Samolot wystartował punktualnoe o 6.50 w piątek 14.11. Dzień po moich urodzinach. Polecieliśmy do Malagi, wzieliśmy auto z wypożyczalni i pojechaliśmy do Sierra Nevada. Renia, która jest zawsze w pracy, zawsze pod telefonem gotowa naprawiać błedy innych, gdy zostawiła służbowy telefon w domu, po prostu się rozłożyła. Organizm dopomina się odpoczynku. Gdy tylko dojechaliśmy do mieszkania, polóżÿła się i już nie wstała. Następnego dnia też została w łóżku. A my z Tymkem ruszyliśmy w góry. Pogoda raczej słaba, mocny wiatr i mżawka. Po wyjściu schodzimy kilkadziesiąt metrów, by ruszyć ostro w górę. Po kilkunsstu minutach robi się widn...