Posty

Kajaki w weekend 10, 11 maja

Obraz
 Kto chetny? Jak pogoda dopisze to i w sobote i w niedziele Gluszynka i welna Sobota godzina 10, start z lubiatowskiej na gluszynke 1.ja 2. 3. 4. 5. Niedziela godzina 10 start z lubiatowskiej na wełne 1.ja 2.bartek 3. 4. 5. Wyruszylem pod kosciol fo Kamionek. Chyba mam pecha, bo kest slub, czyli nie ma gdzie zaparkować aua. Po kilku probach postawiłem samochód, doszedłem do rzeki i... zdziwiłem sie. Nie ma wody. Noe ma szans, by przepłynąć. Wracam do samochodu i jadę... pod cmętarz na daszewickiej. Tu jest woda... Sciagam kajak i zaczynam spływ.pogoda dopisuje, choc, jest troche za cieplo, jak na taka zabawe No to zaczynam spływ. Cieszę się, że jestem sam, bo rzeka jest uciążliwa. Kilka przeniosek, czasem szuram po dnie. Zmęczony docieram do Warty... Kilka razy przeplywalembpodbdrzewami, kilka razy musialem przeciagac kajak. Słowem: cudownie. Do Warty dopłynąlem wykończony. Ostatni odcinek szorowałem po dnie Niedziela. Bartek podjechal do mnie na 10. Umowilismy sie z Brydzia na tra...

26,27. 04. ferraty

Obraz
Decin i alpiner grat i nonensteig a moze skalne miasto i szczyt luz (793m n p m). Kto chetny? 1. Ja 2. Renia 3.  4. Marta 5. Damian 6  tymek 7. Milan Zdjęcie małego Tymka z Decina... tak kiedyś walczył. to był 2018... Nocleg proponuje na dziko, oczywiscie jqk chcesz, mozesz spac w hotelu w Decinie Wyjazd przełożony z powodu prognozy pogody (pierwotnie miał być w pierwszy weekend kwietnia) 2 sobote rano zerwalismy sie zanim słońce wstalo. Spakowalismy do samochodu psy i przez biuro ruszylismy do Niepruszewa. Tutaj zabieramy Marude i Damiana, a zostawiamy psy. I w 6 osob ruszamy prosto do Niemiec. Nasza pierwsza ferrata jest Alpiner grat. Parkujemy auto i ruszamy przez las. Jest to pierwsza w zyciu gerrata Damiana. Poległ. Reszta poszla, a młody warował przy starcie. Porosilem Milana i Tymka by po wejsciu podeszli po Damiana. A my poszliśmy prosto do samochodu. Do dziś nie wiem, gdzie chłopcy pobładzili...  Ruszyliśmy na drugą ferratę w niemczech. Tu jest ciekawie, mamy pie...

wielkanoc 2025 w Tatrach

Obraz
Wyjazd w czwartek, kolo poludnia. Nocleg w Murzasichlu, powrot we wtorek rano. W planach Rezurekcja u Dominikanow, a reszta, pelen spontan. Kto chetny? Pojechałem sam. Skuterem. Ale... było trudno W czwartek rano pojechalem motorkiem do Berlina (z paczka). Miałem spory zapas czasu, by doręczyć przesyłkę na czas. Tuż przed skrzyżowaniem autostrad skuter sie zepsuł, prawdopodobnie zatarty silnik. Nie mogę go zostawić, nie mogę go prowadzić. Wzywam pomoc z klubu adac.  Szwaby pracuja od 8, wiec na dyzurze sie nie spiesza. Czekam i się irytuję, a czas ucieka. Laweta przyjechala po 90 min. Odstawila mnie pod sklep w Schonefeld, gdzie porzucilem skuter. Odpalam Uber, Bolt, Free now, wszystkie taksowki zajete. Pozostaje komunikacja miejska. Odpalam apke, ustawiam, by prowadzila mnie na miejsce. Google wywiodlo mnie na zly przystanek, pojechalem w druga strone, patrze, ze spoznie sie 30 min. Opracowuje plan alternatywny, z pociagu przesiadam sie na hulajnoge elektryczna. Doreczam przesylke...